HomeTestyGarmin Edge Pilot

Garmin Edge Pilot

Garmin Edge Pilot

Już od dobrych paru lat korzystam z urządzeń Garmina do rejestrowania jazd rowerowych. Pierwszym powodem który zachęcił mnie do tego zakupu, była możliwość rejestrowania trasy na stravie, co zwalniało mnie z obowiazku przepisywania danych z treningu do zeszytu a potem stosownego pliku w komputerze. Wspaniała wygoda. Niedługo potem zaczął się szał na segmenty na stravie więc byla to kolejna z niespotykanych dotąd funkcji w codziennej jeździe. W głowie zaświtała kolejna myśl. Czas odesłać mapę do lamusa, a głowę uwolnić od zapamiętywania charakterystych punktów na trasie w nieznanych nam rejonach. I tu pojawił się problem którego rozwiązanie znalazłem niedawno.

Zawartość pudełka:

  • Pilot Edge
  • Uchwyt do montażu na rowerze szosowym
  • Uchwyt do montażu na rowerze górskim
  • Narzędzie instalacyjne
  • Podręczniki użytkownika

Garmin Edge jako nawigacja w trakcie jazdy.

Nie będę zgłębiał tematu jakości odwzorowania mapy na komputerkach i innych funkcji nawigacyjnych, choć mają one nieco wspólnego z poruszaną przeze mnie kwestią. Wystarczy powiedziec, że w garminie Edge 530, z którego teraz korzystam, wyglada to już jak najbardziej przyzwoicie. Chodzi mi o kwestię pracy na urządzenu w trakcie jazdy. O ile na szosie nie stwarza to większych problemów o tyle w terenie na wybojach odrywanie ręki od kierownicy i szukanie przycisków jest już co najmniej nie komfortowe, o bezpieczeństwie nie wspominając. Rozwiązanie tego problemu spotkałem podczas poszukiwań następcy dla mojej wysłużonej edge 500. (Ileż można pożyczać od żony jej Garmina 520 ;)) Sprzedawca w sklepie wspomniał o takim wynalazku jak Garmin Edge Pilot, dlatego też zdecydowałem się również na zakup tego akcesoria.

Wygląd i obsługa.

Garmin Egde pilot jest to przycisk do operowania Garminem bez odrywania dłoni od kierownicy, łączący się z nim przy pomocy ANT+. Posiada trzy przyciski oraz diodę sygnalizacyjną. Przyciski służą do oznaczania okrążeń, zmiany karty oraz jeden zostaje do zaprogramowania przez użytkownika. Diody zaś sygnalizują działanie przycisku oraz parowane z urządzeniem. Zasilanie baterią CR 2032 to wg mnie dobry wybór, bateria jest powszechnie dostępna i tania. Wg deklaracji producenta, jej żywotność w urządzeniu wynosi do 1 roku. Pilot mocowany jest do kierownicy na specjalnym uchwycie w wersji bezpośrednio do rurki oraz na wysięgniku. Przewijanie kart następuje po naciśnięciu przycisku zaś cofnięcie po naciśnięciu przycisku przez 2-3 sekundy i puszczeniu go.

W rzeczywistości.

Kupiłem go głównie ze względu na to, że zwyczajnie lubię nawigować, regularnie podglądać na mapie swoją pozycję, co pozwala mi na szacowanie odległości do zakrętów oraz decyzje co do dalszej jazdy. Główną kartą, z której korzystam, jest podgląd parametrów jazdy, czasu prędkości itp., po tym mogę oceniać, jak mi się jedzie i decydować co dalej, jednakże będąc w nieznanym terenie, bardzo ważne jest nie tracić czasu na szukanie właściwej drogi. Jeżdżąc na szosie, rzadko kiedy przełączałem karty, odrywanie ręki od kierownicy zawsze wiąże się z pewnego rodzaju wybiciem z rytmu jazdy, a jest to czynność, którą niewielu z nas lubi. Ów pilot jest remedium na ten problem, mądrze umiejscowiony całkowicie zmienia podejście do korzystania z kilku funkcji komputerka na raz.
No dobrze, ale gdzie go zamontować w gravelu lub szosie?
Tu pojawia się większy problem. Został on stworzony z myślą o MTB, co sugerują uchwyty. Można je zamontować również do kierownicy szosowej, ale uznaję to za całkowicie bezsensowne, podpatrzywszy pomysły na YT,  zdecydowałem się na montaż pilota po wewnętrznej stronie klamkomanetki. Plusem tego umiejscowienia jest to, że jest to miejsce, gdzie najczęściej trzymam dłonie i mam pilot w zasięgu kciuka. Minusem jest sposób zamontowania. Przeciągnięcie gumek bezpośrednio przez gumową osłonę klamkomanetki jest rozwiązaniem prostym, ale widzę dwa zasadnicze problemy. Pierwszy to podatność na uszkodzenia gumek przy ewentualnej wywrotce lub niefortunnym oparciu roweru. Drugi to nieznane mi zmiany właściwości gumek mocujących pod wpływem potu z rąk. Na razie jest zima, więc problemu nie ma, dowiemy się za jakiś czas. Docelowo będę szukał jeszcze optymalnego ułożenia przycisku.

Podsumowanie.

Pilot ten całkowicie zmienił moje podejście do bieżącej nawigacji w trakcie jazdy. Daje możliwość bezpiecznego podglądu trasy na leśnej, wyboistej ścieżce i powrotu do głównej karty zaraz po pokonaniu np. skrzyżowania. Szybki rzut okiem na najbliższe 500 m trasy pomoże nam zaplanować najbliższe minuty treningu, ułatwi decyzje o sięgnięciu po batonik lub bidon. Pozwoli wytrzymać jeszcze do postoju w przeznaczonym do tego miejscu, a nie pauzowanie pośrodku niczego. Zdecydowanie polecam.

Sugerowana cena detaliczna to 215 PLN

Więcej szczegółów i lista kompatybilnych urządzeń na stronie producenta.

Autor:

Witold Jagocki

Współtwórca

Leave a comment