HomeRelacjeJaworzno – Kraków

Jaworzno – Kraków

Lasy pomiędzy Trzebinią, Olkusz i Jaworznem odkryłem po raz pierwszy 7 lat temu, kiedy to jeszcze jadąc na starej zimówce zabudowanej na bazie ramy mtb, zjechałem ze znanych asfaltowych szlaków i wkroczyłem, a precyzyjnie wyjechałem w las. I to jaki las!

Niezliczona ilość wąskich singli oraz szutrowych dróg pożarowych, rozciągniętych po wielkim kompleksie leśnym. Spore ilości piachu w podłożu można by potraktować jako wadę, ale wszak nic tak dobrze nie rozgrzewa na zimowym treningu, jak walka z piaskownicą o przejechanie przez nią.

Tak więc tak się złożyło, że od tamtej pory obowiązkowo zimą, niezależnie od pogody zapuszczałem się w tamte strony rowerem.

Nie inaczej w tym roku. Przejazd singlem wzdłuż rzeki Sztoły w Bukownie stał się niepisaną tradycją. Dlaczego akurat tam i to jesienią? Na pewno jednym z argumentów jest turkusowa woda tej rzeki (rzeka zasilana wodami m.in. z kopalni) idealnie się zrywa z pomarańczowym kolorem liści.

W ten piękny listopadowy weekend przygodę zaczynamy od złapania porannego pociągu do stacji Jaworzno-Szczakowa. Na całe szczęście, obecnie większość torów na tej trasie jest już po remoncie, więc dojeżdżamy w około godzinę i parę minut po 8 znajdziemy się na starcie naszej trasy.

Na sam początek asfaltowa dojazdówka na rozgrzewkę w kierunku zbiornika Sosina. Jestem tam pierwszy raz od 3 lat i odkrywam, że dookoła zbiornika powstała równa asfaltowa ścieżka pieszo rowerowa. Zapewne w ciepłe popołudnie są tu tłumy spacerowiczów, jednak o poranku jedyne towarzystwo stanowili wędkarze, rozstawienie przy każdym dojściu do wody. Okrążamy zbiornik i wjeżdżamy na leśną ścieżkę, obierając kierunek na Rezerwat przyrody Dolina Żabnika. Z rowerowego punkt widzenia interesujące są przebiegające tam dookoła drogi pożarowe. Szutrowe niebo. Klimatu dodaje światło słoneczne przedzierające się między drzewami i odznaczające się na lekkiej mgle panującej w lesie.

Po długiej prostej dojeżdżamy do kolejnego punktu wycieczki, czyli “punktu widokowego” na pozostałości kopalni piasku Szczakowa. Duża, nie, nieduża… Wielka, rozległa dziura w ziemi pełna piachu, powoli zarastająca drzewami. Tu też zaczynamy piaskowe przygody, przedzierając się przez obrzeża tej dziury w kierunku Bukowna. Osobiście nie pałam nienawiścią do piasku o tej porze roku, szczególnie że pozwala się fajnie rozgrzać, walcząc o pokonanie piaskowych pułapek, kręcąc na pełnych obrotach. No ale zdania w temacie piachu są bardzo podzielone. 

Po wydostaniu się z piaskownicy wjeżdżamy do Bukowna, gdzie też przed mostem zjeżdżamy na czerwony szlak edukacyjny Źródła Sztoły. Osobiście 10/10 (mimo piaszczystych odcinków) Wąski singiel wijący się na obydwu brzegach Sztoły, pozwalający podziwiać ją z bliska, jak i z wysokich hmm, klifów? Dodatkowym plusem są widoki na jej zakola, skąd przy odpowiednim świetle widać jej turkusowy kolor. 

Jedziemy dalej wspomnianym szlakiem i mijamy kolejną atrakcję na trasie, pozostałości po 16 Dywizjonie Rakietowym Obrony Powietrznej. Po 30 latach od rozformowania nadal są widoczne pozostałości stanowisk rakietowych, na których stały rakiety Dźwina gotowe razić imperialistyczną zachodnią agresję. Dodatkowo betonowe bunkry, transzeje i inne cuda. Mniej więcej też w tym momencie najgorsze piachy zostawiamy za sobą i odbijamy na południe szerokimi szybkimi szutrowymi drogami. Następnie podjazd w okolicy pod Sanktuarium w Płokach ze świetnym widokiem na Elektrociepłownie w Sierszy. Stamtąd już prawie tylko z górki z kierunku Puszczy Dulowskiej, która się świetnym łącznikiem na osi wschód zachód, pozwalając ominąć główne drogi i jechać po spokojnych leśnych drogach.

Koniec trasy został jeszcze wzbogacony przez podjazd pod Bukowa Górę, aby resztę trasy przejechać szczytem Garbu Tenczyńskiego do samych granic Krakowa. O trasie w tych okolicach napiszemy w osobnym wpisie.

Finalnie trasa wyniosła ledwie niecałe 80 km, jednak duża ilość piachu oraz częste postoje na zdjęcie dały się odczuć w nogach.

Trasa polecana więc na dobre pół dnia, chociażby ze względu na przystanki przy wymienionych w tekście miejscach. Dodatkową, ze względu na w dużej mierze piaszczyste podłoże, jest ona dość błotoodporna poza kilka miejscami a jazda tuż po deszczu sprawia, że piach jest mniej sypki i można go pokonać mniejszym nakładem sił.

Details
Jaworzno - Kraków
?
Export
Download
More Details

Autor:

Piotr Ostachowski

Współtwórca

Leave a comment