HomeTrasyKlasyk do Ojcowa

Klasyk do Ojcowa

Któż by nie znał najbliższego Krakowowi Parku Narodowego?
A któż by nie chciał dotrzeć tam rowerem?
Poniżej krótki opis najszybszej trasy rowerowej do Ojcowa, idealnej na szybki wypad, gdy mało czasu, lub na wycieczkę z niezbyt zaawansowaną kolarsko sympatią.
Zaczniemy trasę na wysokości salonu Volvo Przy skrzyżowaniu ulic Opolskiej i
Łokietka. To miejsce jest bardzo dobrze skomunikowane rowerowo i jednocześnie to ostatnie światła, które nas zatrzymają, jadąc na północ. Łatwo tam dojechać i wiadomo co dalej.
Wyruszając, trzeba uważać przy najbliższym skrzyżowaniu, gdyż pojazdy włączające się do ruchu z ulicy Pachońskiego mają pierwszeństwo. Dalej zaś, za przejazdem przez tory kolejowe możemy już uciec w prawo z ruchliwego asfaltu i wjeżdżać na polną drogę, która po 100 m wzdłuż torów kolejowych poprowadzi nas na północ w ulicę Pękowicką. Trzymamy się jej cały czas, nie zważając na znaki szlaku rowerowego który w pewnym momencie odbija w prawo. Na wysokości Kaczorówki zaczynamy lekką wspinaczkę, która skończy się tak na dobrą sprawę dopiero w Giebułtowie. Od tego momentu aż do Pękowic będziemy jechać nawet przyjemnym szutrem. Jest jedno miejsce, na które trzeba zwrócić uwagę po drodze, czyli czerwony most. Ze względu na zawsze zalegające przed nim głębokie błoto droga jest nieprzejezdna, cały świat przejeżdża skrawkiem pola zaś potem trzeba pokonać stromy uskok na drogę rokadową i zaraz za mostem zjechać stromo w dół, z powrotem na drogę forteczną o nazwie Pękowicka. Około 50 za mijanym schronem amunicyjnym Twierdzy Kraków musimy przeciąć ruchliwą ulicę ks. Adama Zięby i ruszyć w ulicę Cesarską, która swoim szutrem doprowadzi nas aż do pętli w Pękowicach.

Dojechawszy tam, opuszczamy Kraków i udajemy się eleganckim asfaltem pośród pól w stronę, wspomnianego już, Giebułtowa gdzie czeka nas tam nieco bardziej stromy podjazd i mała niespodzianka. Aby jechać właściwym szlakiem trzeba zaraz za cmentarzem przejechać przez furtkę po lewej stronie drogi. Brama jest zawsze zamknięta. Centrum Giebułtowa to zabytkowy kościół oraz opuszczony dwór. Omijamy je i znów przecinając główną drogę i jedziemy dalej na północ ulicą Orlich Gniazd. Ulica ta kończy się szutrem, który zaprowadzi nas do Kwietniowych Dołów, jednego z ładniejszych miejsc na tej trasie, jednocześnie dosyć niebezpiecznego, ze względu na ruch pieszo-rowerowy, duże przewyższenie i głęboki jar, nad którym prowadzi szlak. Wyjeżdżając z Kwietniowych Dołów, znów należy zachować szczególną ostrożność na samochody, gdyż znów przetniemy drogę i tym razem wjedziemy w Dolinę Prądnika, którędy pojedziemy nienagannym asfaltem i zaczniemy napawać się pięknem OPN.
Trzymając się ulicy Ojcowskiej, trafiamy na najładniejszy z szutrowych odcinków na tej trasie. Mknąc granicą lasu, możemy podziwiać krasowe wychodnie wapiennych skał tworzących piękno Ojcowskiego Parku Narodowego. W lecie oraz w ładne weekendy należy uważać na tym odcinku na pieszych, gdyż jest to też popularna trasa spacerowa. Na wysokości DPS braci Albertynów kończy się szuter i znowu przyjemnym asfaltem możemy sunąć przed siebie. Urokliwie wijąca się droga nie pozwala się nudzić. Mijamy pierwszą kawiarenkę “Pod Puchaczówką” gdzie bez zasięgu telefonii komórkowej i internetu możemy na chwilę zapomnieć o cywilizacji. Jadąc dalej, miniemy jeszcze jedno miejsce na kawę godne uwagi, czyli Kawiarnię Niezapominajkę.
Dalej już prawdziwa uczta dla oczu w postaci legendarnego Ojcowa, który przywita nas Bramą Krakowską. Żądni zdjęć nie omieszkają dojechać pod zamek w Ojcowie gdzie każdy znajdzie idealny dla siebie plener do szybkiej sesji zdjęciowej

Wyżej wspomnianą trasę można również rozszerzyć o zamek w Pieskowej Skale, co jednak wydłuży nam dystans o jakieś 10 km przepięknej, ale ruchliwej drogi asfaltowej. W nagrodę będziemy mogli ujrzeć majestatyczną Maczugę Herkulesa oraz podziwiać ogrom znajdującego się za nim zamku.
Co do powrotu to jak najbardziej polecam ten sam szlak. Warto przeżyć te odcinki szutrowe Jeszce raz zaś podjazdy w Kwietniowych Dołach pozwolą poczuć ogień w płucach.
Jako wisienkę na torcie otrzymamy zjazd ulicą Cesarską z Pękowic do Krakowa z niezwykle piękną panoramą Królewskiego Stołecznego Miasta Krakowa.
A jeżeli masz więcej czasu lub nie lubisz wracać tą samą drogą? Dowiesz się wkrótce…

Details
Klasyk do Ojcowa
?
Export
Download
More Details

Autor:

Witold Jagocki

Współtwórca

Leave a comment